Dzisiaj pisze, Ola.
Ten post poświęce wspomnieniom i troszkę dzisiejszemu dniu.
A więc z racji tego, że za rok mamy bieżmowanie musimy w tym miesiącu co najmniej 6 razy być na różańcu (jeej xD). Więc poszłyśmy dzisiaj z Julią o 17. do kościoła, usiadłyśmy w ostatniej ławce, Julia była bardzo spokojna, jak zawsze (sarkazm XD), a za nami usiedli chłopaki, z którymi, jakby to powiedzieć kolegowalismy się trochę, bardzo na koloniach, ale nasza znajomość nie była, że tak powiem zwyczajna xD I te wszystkie wspomnienia z nimi, nagle wróciły, wszystko się przypominało. Julia ogl chciała mnie zabić, bo trochę zbyt głośno szeptałam o nich, jak siedzili za nami... Nadal chce mnie zabić o.O
Tak ok.18 poszłyśmy razem na rolki, było bardzo ciekawie, jak zawsze ^^ Żadnych zdjęć nie mam, ale my chodzimy prawie codziennie, więc nie ma sensu za każdym razem robić zdjęć.
Generalnie o co chodzi z tytułem? Chodzi o wspomnienia. Najlepsze wspomnienia są najczęściej z wakacji, bo wtedy nie myśli się logicznie, po prostu się robi, a potem żałuje. My coś o tym wiemy. Ale z tych głupich rzeczy, zawsze pozostają najlepsze wspomnienia. ;D Ja i Julia mamy co wspominać szczególnie z kolonii. Czasem to właśnie wspomnienie potrafią podtrzymać nas na duchu kiedy mamy doła <3 I właśnie musimy o tym pamiętać, żeby żyć tak, żeby mieć co wspominać ;)
![]() |
| Genius Julia robiąca zdjęcie w kościele xD Poziom hard |
![]() |
| Genius Julia robiąca zdj, przed kościołem :D Poziom easy |
To tyle, wiem nie umiem pisać postów, jakiś dziwny ten wyszedł w ogóle, ale od czegoś trzeba zacząć. Może Julii pójdzie lepiej.. :D TAK WIEM JULIO ZABIJESZ MNIE ALE WENA MNIE NASZŁA :* Może dożyje następnego posta, w którym może wreszcie coś o sobie powiemy, więcej, niż jak sie nazywamy :)
Papa.





